wtorek, 29 listopada 2011

Kuurt !


Taak, mój Kurt Cobain
Mam nadzieję, że was to nie zraża, że jestem jego fanką. ;) 
Nawet nie wiecie ile ja bym dała, żeby znaleźć się na jego koncercie. 
Szkoda tylko, że to nie możliwe. 


W ogóle w niedziele był koncert dżemu. :c
 Nie mogłam niestety iść. :c


Taaak, wszyscy gdzieś wychodzą. 
Moja przyjaciółka jedzie 6 grudnia na koncert Rihanny. 
PODKREŚLAM 6 GRUDNIA. (chodzi o illuminati)
Kiedyś napiszę o illuminati. ;) To musi być oddzielny post, bo trochę tego jest... 


Okej, do następnego! :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz