Kuurt !
Taak, mój Kurt Cobain.
Mam nadzieję, że was to nie zraża, że jestem jego fanką. ;)
Nawet nie wiecie ile ja bym dała, żeby znaleźć się na jego koncercie.
Szkoda tylko, że to nie możliwe.
W ogóle w niedziele był koncert dżemu. :c
Nie mogłam niestety iść. :c
Taaak, wszyscy gdzieś wychodzą.
Moja przyjaciółka jedzie 6 grudnia na koncert Rihanny.
PODKREŚLAM 6 GRUDNIA. (chodzi o illuminati)
Kiedyś napiszę o illuminati. ;) To musi być oddzielny post, bo trochę tego jest...
Okej, do następnego! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz